Bajki dla dzieci można było jeszcze zobaczyć na poranku filmowym w kinie, do którego chodziliśmy z tatem, a później, wtedy gdy tato wypożyczył od kolegi projektor, na drzwiach pokoju rozwieszaliśmy prześcieradło i oglądaliśmy „Wilka bądź zająca” albo jakąś bajkę o ludzikach, które powstawały z zapałek bądź plasteliny.
Historyjka była bardzo prosta. Dotyczyła jakiejś sytuacji, która zdarza się dzieciom każdego dnia. Był problem, były pomysły na jego pozbycie się, była www.jeanmarc.com.pl współpraca albo na koniec sukces.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz