Nie jestem typem matki nadopiekuńczej (choć pewnie powinnam dodać jak na te czasy), ale nie Porady wyobrażam sobie całodziennych wojaży kilku lub kilkunastoletniej córki bez nadzoru, a konkretniej bez wiedzy gdzie się znajduje. Być może podejście do wychowania chłopców czy dziewczynek różni się pod względem dawania swobody, może dowiem się tego w przyszłości. Ale dziś wiem, że Tola będzie miała bezwzględny zakaz wycieczek nad Odrę (chyba, że na dodatek czasu doczekamy się deptaka. Póki co teren wzdłuż rzeki nie może być zagospodarowany, a w pobliskim parku przy Odrze będą bunkry zamieszkałe przez bezdomnych) albo samotnego chodzenia po zmroku. Reszta niestety nie może być do przewidzenia, więc trudno obecnie dziś o tym mówić. Chciałabym by nauczyła się być samodzielna, odważna, ale rozsądna. Nie rozczulam się nad nią, nie robię za nią rzeczy, które może wykonać bez żadnych tarapatów, cieszę się w jaki sposób dochodzi do pewnych umiejętności lub wniosków sama.Ponadto wszystkiego potrzebna bywa swoboda działania, ale nigdy większa niż jej możliwości.
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz