wtorek, 3 marca 2015

Baby - ważne informacje

W końcu zdziwiłam się bardzo, gdy trafiając przypadkiem do Empiku (celowo tam nie chadzam), natknęłam się na półkę z pamiątkowymi albumami dla Szukam nowej pracy #3 dzień dziecka. Początkowo zupełnie niezainteresowana sięgnęłam po pierwszy lepszy albo zaczęłam przeglądać, a tam tyle słodkich różności: cudownych obrazków, pastelowych kolorków, tajemniczych zakładek, kopertek na pierwszy ząbek bądź kosmyk włosów lub mnóstwo miejsca na wklejanie zdjęć typu uśmiech numer 1, 2 itd. Jednym słowem, tyle stron do zapisania życiorysu bobasa, który w pierwszych chwilach wykonuje kilka podstawowych czynności, aby z wzbogacić się o kolejne odkrywcze umiejętności. Popłynęłam bądź zapragnęłam posiadać taki album, żeby móc opisać wszystko, co z naszym Stasiem związane albo uwiecznić pierwsze detale z jego życia. Wyobraziłam sobie, jak siedzę na takim całym macierzyńskim i z zapałem godnym maniaka, wyposażona w nożyczki, zdjęcia, wstążeczki lub inne papierki, zapisuję, wklejam, uzupełniam, a później okazuję to dzieło mojemu synowi z powodu jakiejś wielkiej okazji typu okrągłe urodziny bądź czekam na pochwalne peany na temat cudownej mamy. Pozostając w swej niezmąconej wizji, nadal stałam przy półce bądź już wiedziałam, że muszę mieć ten album. Wybrałam ten z puchatym misiem na okładce – zalecam więc najładniejszy ze wszystkich, które przejrzałam.


W tej przydługawej opowieści wszystko zgadzało się oprócz tego momentu, dlatego że później pojawił się Staś…I w jaki sposób myślicie: i uzupełnianie albumu było jednym z czołowych zajęć? Okazało się, że muszę to rozłożyć na raty, bo opieka nad dzieckiem jest bardziej wymagająca niż kolorowe wycinanki. Na pocieszenie usłyszałam ostatnio, że moja znajoma zaczęła uzupełniać taki album dopiero koło trzeciego roku życia dziecka, kiedy to wreszcie znalazła więcej wolnego czasu na takie zajęcia. No cóż, zobaczymy w jaki sposób będzie ze mną, dlatego że udało mi się obecnie coś wpisać, ale prac manualne z przyklejaniem zdjęć odłożę raczej na później, gdy to moje ręce nie będą na ten moment skrępowane potrzebą zmiany pieluch.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz