Skoro zima aktualnie za nami, a więc skończył się pewien etap, da się pokusić się o kolejne podsumowania.Kolejne, dlatego że w tym roku była aktualnie inwestycja do podsumowań, co najmniej w okolicach Nowego Roku, a w moim przypadku zaledwie dwa tygodnie później, wtedy gdy to znowu przeskoczyłam następny rok życia. Nie o moje podsumowania chociaż chodzi, ponieważ znacznie ważniejsze dokonania znalazły się na koncie małego Kieruska.
Stasio zaczął również w tym momencie jeść różne warzywka czy owoce ze słoika, a do tej pory zaledwie dynia albo szpinak niespecjalnie mu podeszły.Banany uwielbia, a niedawno odkryłam, że to właśnie banany wpływają na poprawę jego nastroju w http://nicnasnierozlaczy.pl/porady-slubne/przygotowania-do-slubu-o-czym-nalezy-pamietac/ chwilach zwątpienia Zamiast spać mały Kierusek woli się bawić, przekręcać z brzuszka na plecy, z plecków na brzuszek albo na wszystkie strony. O jakież zdziwienie mnie ogarnęło, kiedy zamiast na macie znalazłam go pod stolikiem. Przeczołgał się i w jaki sposób? Pojęcia nie mam, ale jedno już wiem na pewno. Oka z niego spuścić nie da się, dlatego że to teraz nie mały Staś ze zdjęcia z lodówki. Nasz 5-miesięczny Staś to całkiem samodzielna istotka, która dopiero co odkrywa, że bywa sobą bądź poznaje własne możliwości. Z okazji swojej małej rocznicy zaskoczył nas nową umiejętnością, która sprawia, że śmiejemy się na całego. Ano Stasio wymyślił sobie, że niczym Angelina będzie nadymał własne wydatne usteczka czy dosłownie „pierdział” śliną na wszystko, co się rusza.
Dzielny synek nie zważa na nic czy robi przeważnie kilkuminutowe występy, domagając się aplauzu należnego hollywoodzkim gwiazdom. A rodzice klaszczą, śmieją się i z podziwu wyjść nie mogą, że taki oto mały brzdąc takie harce nam odstawia. Przecież jeszcze niedawno był ten malutki…
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz