poniedziałek, 15 września 2014

Urlop macierzyński?

Patrzę w kalendarz bądź tak, dziś piątek 8 listopada 2013 Byliśmy z dzieciakami na spacerku w lesie, cudnie było Mały spał here w najlepsze, a Olivia biegała, skakała albo śpiewała, nawet w pewnym miejscu cuchnie(O a wręcz strasznie śmierdzi), a moja córka na to ” mamusiu coś tu troszkę nie ładnie pachnie… myślałam,że skonam ze śmiechu- ja bym tam palnęła pewnie,że śmierdzi, a moja 3 letnia pociecha stwierdza, że coś trochę brzydko pachnie…SZOK!!! Dziś w jaki sposób zaledwie wróci do domku mój mężuś to ja się zmywam co więcej nieszczęsnego MOPSu- mam nadzieję, że dziś wszystko w końcu załatwię, bo jak nie, gdyż jako że jakim sposobem nie… to chyba nie ręczę za siebie i wygarnę tym babsztylom co myślę tak na maksa. A mamuśka zła, to mamuśka niebezpieczna Wiecie hormony… ( Boże jaki to cudowny pretekst na wszystko ) Zresztą oprócz moich hormonów szalejących w organizmie to jeszcze pigułki dostałam od swojej pani ginekolog,żeby przypadkiem nie okazało się,że przyszłam za późno… (jak rodziłam, to taką Panią miałam przyjemność spotkać- karmiła piersią, a w jaki sposób w końcu skończyła to poszła po antykoncepcję, a tu niespodzianka… dziś bywa mamą 4 dzieciaków- fajowych zresztą ). Jadę… wróciłam i załatwiłam, tak moi drodzy ZAŁATWIŁAM!!! Sama jestem w szoku, ale się udało- detale przedstawię za parę dni, bo maluszek coś mnie woła krzykiem…


.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz